Jak pozbyć się niepokoju stosując CBD – Cannaby
Darmowa i bezkontaktowa dostawa oraz -20% z kodem CAN20LP
Koszyk

Osoby, które całe życie zmagają się z nieustającym uczuciem niepokoju i lęku o przyszłość, wiedzą, jak trudno jest się od tych uczuć uwolnić i poczuć prawdziwy spokój. Niezależnie od tego, co wywołuje stres: praca, problemy w szkole czy konflikty w rodzinie, efekt jest podobny – ciągłe uczucie napięcia i obawy o to, jak będzie wyglądać przyszłość. Na szczęście są sposoby, by sobie pomóc, a jednym z nich jest stosowanie suplementów diety z CBD. Poznajcie historię Kaśki, która dzięki olejkom CBD przezwyciężyła swój lęk i pozbyła się drażniącego uczucia niepokoju.

Osoby, które całe życie zmagają się z nieustającym uczuciem niepokoju i lęku o przyszłość, wiedzą, jak trudno jest się od tych uczuć uwolnić i poczuć prawdziwy spokój. Niezależnie od tego, co wywołuje stres: praca, problemy w szkole czy konflikty w rodzinie, efekt jest podobny – ciągłe uczucie napięcia i obawy o to, jak będzie wyglądać przyszłość. Na szczęście są sposoby, by sobie pomóc, a jednym z nich jest stosowanie suplementów diety z CBD. Poznajcie historię Kaśki, która dzięki olejkom CBD przezwyciężyła swój lęk i pozbyła się drażniącego uczucia niepokoju.

Osoby, które całe życie zmagają się z nieustającym uczuciem niepokoju i lęku o przyszłość, wiedzą, jak trudno jest się od tych uczuć uwolnić i poczuć prawdziwy spokój. Niezależnie od tego, co wywołuje stres: praca, problemy w szkole czy konflikty w rodzinie, efekt jest podobny – ciągłe uczucie napięcia i obawy o to, jak będzie wyglądać przyszłość. Na szczęście są sposoby, by sobie pomóc, a jednym z nich jest stosowanie suplementów diety z CBD. Poznajcie historię Kaśki, która dzięki olejkom CBD przezwyciężyła swój lęk i pozbyła się drażniącego uczucia niepokoju.

Z niepokojem i strachem o przyszłość zmagała się, odkąd pamięta. W szkole i na studiach – nie tylko przed ważnymi egzaminami – czuła „dziurę w brzuchu”, a jej wyobraźnia podpowiadała wyłącznie czarne scenariusze: „na pewno nie zdasz”, „nie poradzisz sobie”. Z czasem nauczyła się do pewnego stopnia panować nad lękiem i atakami paniki: uprawiała medytację, wykonywała ćwiczenia oddechowe, doraźnie sięgała po leki uspokajające. O ile jednak ataki paniki zniknęły, o tyle „podskórny” niepokój pozostał. Był obecny w jej życiu nawet w okresach, kiedy wszystko układało się dobrze i Kaśka nie miała tak naprawdę powodów, by się martwić.

Z niepokojem i strachem o przyszłość zmagała się, odkąd pamięta. W szkole i na studiach – nie tylko przed ważnymi egzaminami – czuła „dziurę w brzuchu”, a jej wyobraźnia podpowiadała wyłącznie czarne scenariusze: „na pewno nie zdasz”, „nie poradzisz sobie”. Z czasem nauczyła się do pewnego stopnia panować nad lękiem i atakami paniki: uprawiała medytację, wykonywała ćwiczenia oddechowe, doraźnie sięgała po leki uspokajające. O ile jednak ataki paniki zniknęły, o tyle „podskórny” niepokój pozostał. Był obecny w jej życiu nawet w okresach, kiedy wszystko układało się dobrze i Kaśka nie miała tak naprawdę powodów, by się martwić.

Ostatnie kilka lat Kaśka spędziła na etacie w korporacji; w tym czasie wyszła za mąż i założyła rodzinę. Pozornie wszystko było w najlepszym porządku i nie miała powodów do narzekań. Jednak w pewnym momencie poczuła, że jest zmęczona swoją pracą i codziennością – zdecydowała się więc na odważny krok: odejście z firmy i założenie własnej. Postanowiła spróbować swoich sił jako freelancer.

Ostatnie kilka lat Kaśka spędziła na etacie w korporacji; w tym czasie wyszła za mąż i założyła rodzinę. Pozornie wszystko było w najlepszym porządku i nie miała powodów do narzekań. Jednak w pewnym momencie poczuła, że jest zmęczona swoją pracą i codziennością – zdecydowała się więc na odważny krok: odejście z firmy i założenie własnej. Postanowiła spróbować swoich sił jako freelancer.

Początki były wspaniałe: poczuła się wolna jak nigdy dotąd, miała więcej czasu na swoje pasje i zainteresowania. Z czasem jednak pojawił się dobrze znany niepokój i męczący lęk o przyszłość. Obawy Kaśki wiązały się przede wszystkim z tym, że nie będzie zarabiała wystarczająco dużo, by się utrzymać. Strach dosłownie ją paraliżował: każdego ranka bała się sprawdzić skrzynkę mailową, obawiając się negatywnych odpowiedzi od potencjalnych klientów; nie była w stanie zaprezentować swojej oferty na spotkaniu biznesowym, straciła pewność siebie nawet podczas jazdy na ukochanym rowerze szosowym.

Początki były wspaniałe: poczuła się wolna jak nigdy dotąd, miała więcej czasu na swoje pasje i zainteresowania. Z czasem jednak pojawił się dobrze znany niepokój i męczący lęk o przyszłość. Obawy Kaśki wiązały się przede wszystkim z tym, że nie będzie zarabiała wystarczająco dużo, by się utrzymać. Strach dosłownie ją paraliżował: każdego ranka bała się sprawdzić skrzynkę mailową, obawiając się negatywnych odpowiedzi od potencjalnych klientów; nie była w stanie zaprezentować swojej oferty na spotkaniu biznesowym, straciła pewność siebie nawet podczas jazdy na ukochanym rowerze szosowym.

Wtedy jeden z przyjaciół poradził jej, żeby spróbowała CBD. „Nie traktuj tego jako leku – powiedział – ale jako jeden z elementów troski o siebie – jak łykanie witamin albo picie 2 litrów wody dziennie. Coś, co robisz codziennie, nawet się nad tym nie zastanawiając”. Na początek wybrała olejek o średniej zawartości CBD – 10%, dodając 2 krople do swojej porannej kawy. Efekty odczuła już po kilku dniach regularnego stosowania. Po prostu nie czuła tego ciągłego niepokoju! Rano dużo łatwiej przychodziło jej otwarcie komputera i rozpoczęcie pracy; stała się bardziej pewna siebie i mniej martwiła się o przyszłość. Zaczęła przyjmować rzeczy, które pojawiały się w jej życiu, takimi, jakie były. Nie spodziewała się już mających nadejść katastrof i nie reagowała bólem brzucha na stan swojego konta. Uwolnienie od lęku sprawiło, że była w stanie podejmować szybkie i bardziej przemyślane decyzje – także na gruncie zawodowym.

Wtedy jeden z przyjaciół poradził jej, żeby spróbowała CBD. „Nie traktuj tego jako leku – powiedział – ale jako jeden z elementów troski o siebie – jak łykanie witamin albo picie 2 litrów wody dziennie. Coś, co robisz codziennie, nawet się nad tym nie zastanawiając”. Na początek wybrała olejek o średniej zawartości CBD – 10%, dodając 2 krople do swojej porannej kawy. Efekty odczuła już po kilku dniach regularnego stosowania. Po prostu nie czuła tego ciągłego niepokoju! Rano dużo łatwiej przychodziło jej otwarcie komputera i rozpoczęcie pracy; stała się bardziej pewna siebie i mniej martwiła się o przyszłość. Zaczęła przyjmować rzeczy, które pojawiały się w jej życiu, takimi, jakie były. Nie spodziewała się już mających nadejść katastrof i nie reagowała bólem brzucha na stan swojego konta. Uwolnienie od lęku sprawiło, że była w stanie podejmować szybkie i bardziej przemyślane decyzje – także na gruncie zawodowym.

Dzięki CBD Kaśce udało się coś, czego nie potrafiła osiągnąć żadnymi innymi metodami. Wyciszyła swój niepokój, przestała się zamartwiać i żyć w ciągłym stresie – a to wszystko zupełnie naturalnie, bez leków czy długotrwałej terapii. Stało się tak, ponieważ zawarte w olejkach kannabinoidy pomagają utrzymać odpowiednio wysoki poziom serotoniny w mózgu, a to ona odpowiada za zmniejszenie odczuwanego lęku i dobry nastrój. Systematycznie stosowane CBD działa uspokajająco na system nerwowy, pomaga się zrelaksować, reguluje rytm snu i czuwania i poprawia samopoczucie. Warto przekonać się o tym na własnej skórze!

Dzięki CBD Kaśce udało się coś, czego nie potrafiła osiągnąć żadnymi innymi metodami. Wyciszyła swój niepokój, przestała się zamartwiać i żyć w ciągłym stresie – a to wszystko zupełnie naturalnie, bez leków czy długotrwałej terapii. Stało się tak, ponieważ zawarte w olejkach kannabinoidy pomagają utrzymać odpowiednio wysoki poziom serotoniny w mózgu, a to ona odpowiada za zmniejszenie odczuwanego lęku i dobry nastrój. Systematycznie stosowane CBD działa uspokajająco na system nerwowy, pomaga się zrelaksować, reguluje rytm snu i czuwania i poprawia samopoczucie. Warto przekonać się o tym na własnej skórze!

Znajdź olejek dla siebie